|
|
Wierszyki nadziejaStalas sie mym marzeniem
Jesteś, gdy Cie nie ma...W mym spojrzeniu, geście, zachwycie i słowie. Nadziwić sie nie moge ileż piekna kryjesz w sobie. Nadzieja ma u boku Twego dzielnie stoi. Ucieka i powraca. Stoi i czeka. Chciałbym Cie wtulic w ramiona me. Nie moge... Poki nie mam dotyky dłoni Twych, ja chce marzeniem karmić dusze swą.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Tajemniczy
Spotkałam Cię ponownie
Znowu choć to mój pierwszy raz
Masz znane mi oczy
lecz wciąż cię nie poznaję
Kiedy mówię przypisaną rolę
Obserwujesz usilnie każdy ruch
a ja ledwo wyjąkuje słowa
z zawstydzonych ust
Kiedy stajesz przede mną,
z mojej duszy nie najlepszej poetki
dobiega pieśń uwielbienia
chwaląca ciebie czarnooki
Spotykam cię w płaszczu
jest czarny tak jak mój
Usta masz zaciśnięte
Daj mi poznać swoje serce
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Wstajesz zorzą w pełnej krasie zieloną
Omotałaś rozkosznie jej pączki
Seledynem mgieł tulisz do piersi
Kropelkami srebrnymi pobrzmiewasz
Szumisz piersią o pieśni i w piersi
Wachlarz toczysz i znów je rozwijasz
Groszki ronisz w poświaty dalekie
Słodki nektar sączysz i płoniesz
Szmaradami przybrana na skroniach
Niesiesz pąk rozwijasz i drżysz
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Prowiant
pięć chlebów i dwie ryby
tylko tyle mieli
bali się czy wystarczy
dla tak wielu głodnych
a ty masz nadzieję
w podróżnej swej torbie
jej termin ważności
nadal nie wygasa
też możesz się podzielić
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Wiem...
Patrzysz w niebo, a w oczach masz żal...
Namiastka tego co było, doprawdy nic wielkiego...
Mogła tu być miłość i życie?
Sam tak twierdziłeś przed niespełna pół roku...
Chę Cię prosić o przebaczenie...
Mogę dla Ciebie biec szybko do przodu.
Gdy okrąg sie zamknie nie będzie niczego...
Chyba nie chcesz bezkresu,pustki i chłodu?
Teraz stoję w płomieniach...
Nie mogę dłużej biec...
Gdy siedzę przed oknem,
Wierze że Ty też tak trwasz...
Lecz niebem płyną nasze łzy...
A kłamstwa uderzają z tylu i z przodu...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| MOJE DŁONIE
Patrzę na swe dłonie
pofałdowane falami błędów
i wysuszone przez powietrze pomyłek.
Wpatruję się w deszcz odcisków
tworzacych wzgórki pamięci
i liczę liczne rany,
pęknięcia na skórze winy.
Zaciskam je i tworzę pięści.
Wydaja się twarde jak diament,
a kruche są niewiarygodnie.
Ból mi sprawia niepojęty
chwyt spadającego liścia.
Spoglądam na swe dłonie,
co jak szwajcarski zegarek
odmierzają czas nie do powstrzymania.
Lękam sie go
lecz z podniesioną głową
wyruszam co rano mu naprzeciw,
a dłonie niezastąpione
rozdzierają pajęczynę złości
i zgniatają w kulę potrzeby
rzucając ją daleko do przodu,
bym odnalazł ją jak cel w życiu.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Marzenia
Marzen jest pełno i nikt ich nie zliczy
myślenie o czymś staje się niczym
każdy marzy i myśli codziennie
JA też marzę
I nikt nie wierzy we mnie
Marzenia są i nie znikną
są rzeczą piekną i niezwykłą
każdy marzy i myśli co noc
JA też marze
I nikt nie wierzy w marzeń moc
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Prowadź mnie
Prowadź mnie Panie po drogach dalekich
Jak loty tych ptaków po lecie po zimie
Snu proroczego bron Boże nie przyśnię
Wydłubię horyzont par oczom kalekich
Obiecaj mi jedno, daj pewność nieziemską
Coś przed dziejami w wiklinie ulepił
Dał spocząć morzu na źdźbłach pustyni
Czy wrócę na pewno? Obiecaj mi jedno
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Podróż marzeń
Zamknięty żółty liść na strychu
patrzy się na świat,
duże i małe zakręty,
ból,miłość i strach,
śmieje się gdy ktoś
patrzy na niego jak leży,
a mimo to go nie sprzątnie.
Nie zna swego losu,
nie zna końca,
nie zna dnia i miesiąca.
Po prostu jest i będzie trwał,
dopóki czas go nie skruszy,
dopóki czas się nie skończy
będzie trwać nadzieja,
że po coś jeszcze się przyda,
komuś po coś zostanie.
Nie nudzi się tym trwaniem
bo co dzień
odbywa nową podróż,
podróż marzeń...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Rozgrzej...
Za szybą mróz śnieg ścina,
do szyby przylega
o audiencję w domu Twoim prosząc.
Jestem jednym z płatków,
jak zmarznięty liść,
jak zaskoczony łabędź,
jak pomnik na cokole
we śnie marzę,
we śnie dotykam istnienia Twego..
Pokaż mi drzwi do serca swego,
rozgrzej zimę co skuła
me bramy miłości,
co uwięziła pocałunki podarowane wieczorem,
co zastygła w pomniku nieruchomo
jak kamień,
jak woda w studni...
Podaj mi dłoń swoją
od iskierki ciepłą,
od kominka jasną
podaruj mi dotykiem siebie,
podaruj dotykiem rozkosz wielką,
podaruj dotykiem
klucz do marzeń swoich,
Chcę, pragnę wejść tam
i choć jednym ogrzać się .
Czy pozwolisz mi ,
czy jak podróżny...
w poczekalni stać muszę?
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6
|
|
Ranking
|
|
Najwięcej dodali:
| 1. Olga_x | 11 | | 2. RobertF1 | 8 | | 3. Minia88 | 6 | | 4. Kasik1 | 6 | | 5. Adrian | 5 | | 6. Petycja | 2 |
|
|
Statystyka
|
Wierszyki w serwisie: 959 Czeka na akceptację: 86
Życzenia w serwisie: 908 Czeka na akceptację: 16 |
|