Pewność
Już mnie nie boli
nawet dlugo
nie stałam
na dworcu
Przez chwilę
byłam jak wiatr
nie było jednak
trzęsienia ziemi
Nie miałam pewności
i słusznie
to jabłko
nie było dla mnie
Na nowo odkrywam
smak życia
i ciszę
ciebie wykreślam z pamięci.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Nieerotyk (3)
bo ja nie jestem psem
ani nawet suką
brakuje mi wiernych oczu
i wstążki co wiąże z człowiekiem
ja jestem raczej jak kot
przywiązuję się tylko do miejsc
nie zmieniają się tak szybko jak ludzie
i niestraszne są mi ich nastroje
pokaż
mi wszystkie swoje zakątki
żebym znała koniec wędrówki
żebym wreszcie
się oswoiła
w tym zimnym bezdomnym mieście
wyrzuciła wszystkie pamiątki
i zobojętniała
- nareszcie
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Ostatnia
Dotykasz ją, całujesz
już nie skomlesz o uczucia.
A ja
z zaciśniętymi zębami patrzę na to
wiedząc, że cieszyć się
powinnam.
Lecz mnie to nie raduje.
Siostra? Żona? Kochanka?
Nie jestem nimi.
Chociaż mówisz, że jest inaczej.
Zamykam oczy i dowiaduję się
ostatnia.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
bezłzawość
balansując po brzegu filiżanki
upijam jednak trochę gorącej herbaty
jestem porcelanowa
wrzątek gaśnie pod językiem
wróżę z fusów
nie ma żadnych widoków
podchodzę do okna
nie ma żadnych widoków
więc zmywam
i ścielę łóżko
żeby nie dotykać dłońmi powietrza
na podłodze
chciałabym jeszcze
spotkać Boga
ale tylko On
spotyka mnie
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Dzień dziecka
Spójrz.
Trawa zielona na ile kredka mogła sobie pozwolić
jest deptana przez dzieci
roześniane do bólu
o smaku lodów truskawkowych
w kolorze czystej krwi.
Spójrz.
Na szarym papierze
stoi chłopczyk z podbitym okiem
miś z oberwanym uchem
i samotność
rozbijająca puste butelki
z utopionym smutkiem.
Spójrz.
W szpitalnym oknie
dziewczynka w różowej piżamce
ogląda świat zza szyby
wyciąga ręce po balonik
mknąc prosto do nieba
bez złudzeń
Spójrz.
Mały transparent
z koślawym
napisem
To dzień dziecka
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
,,Tak samo'
Ta sama piosenka brzmi inaczej
Jakoś tak niedbale bez emocji
I kawa wcale kawą nie pachnie...
Ten sam mężczyzna całuje inaczej
Jakoś tak niedbale bez emocji
I świt, co mnie zbudził wcale nie był ptakiem
Nie oglądam już fotografii,
Z premedytacją nie płaczę,
Nie segreguję myśli , każdą kroję i znaczę
Dziś śniłam o domu otoczonym morzem
O samotnej wysepce płynącej na wodzie
Jak wyrwany korzeń...
***
I choć śmieje się - to nie wierzę
Własny głos wciąż kłamie i zwodzi
Przyglądam się ofierze...
Jednej nieumyślnej ZBRODNI!
Wtem lustro pęka,
Zbieram się ,
Układam ,nie poznaję
Własna twarz tak złowroga,
Własna dusza złamana
Szuka w sercu Boga!
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Tak słodko śpisz
Nie śpij
Chociaż na chwilę otwórz oczy
Zobacz ten świat
I spójrz na mnie
Naprawdę chcesz spać?
Nie śpij
Jeszcze na chwilę wstań i walcz
Walcz o to co tak kochałaś
Jeszcze chwilka
Zaraz wstaniesz
Setnych sekund kilka
A Ty dalej śpisz
Na próżno me czekanie
[Przyszło w Boga zwątpienie]
Przecież tak kochałaś żyć
A teraz...
Odchodzisz w zapomnienie
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Melodia
Przy uchu pianisty
Świat łzy wylewa
I żarzą się niedopalone sprawy
Tynk ze ścian od krzyku odpada
A człowiek jest bliski zagłady
Pianista spogląda
W martwy fortepian
Więzienna melodia unosi się wokół
Lecz ponad wzbija się Matka Niebieska
- Martwe dzieci wychodzą z mroku
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Emocjonalny brak.
i zimny dreszcz znowu cuci świadomość
do granic możliwości
szczypie w kark
twoje ślepia
nieprzerwanie piękne
łzy słone ponad miarę
utłuką umysł w miazgę
nie kuś bólem
zasmakuj paranoi
udław się swoja satysfakcją
beztroski wolnomyślicielu
i tak będzie jak chcesz.
dochodzę. prawie.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Pretensja o nic
Nie widzę cię i nie słyszę w ogóle
Omijam drzewa jak puste znaki
Tyle pytań miałam tyle dróg do wyboru
Dziś odpowiadam sporadycznie
Wysilam się by czasem nie na temat
A tyle było w tym wszystkim dobra
Świata brakowało by je pomieścić
Idealne, zgrane orkiestrowo
Dopięte, dopieszczone, zamknięte
Jeden wielki pierdolony okrąg
Omijam te drzewa jakoś tak bezuczuciowo
Tak jakby mi w ogóle na nich nie zależało
Zmieniam się, wyginam do środka
Próbuję usilnie wciągnąć innych ze sobą
Z czysto egoistycznych ludzkich pobudek
I nawet jak pióro spadnie mi na ramię
Strącam je szybko, niemal odruchowo
Bo jeśli masz mi coś do powiedzenia
To mi to kurwa po prostu powiedz
Inaczej zbyt trudne pytanie zadajesz
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|