Księżniczka nie z tej bajki
Bajkowe sny,baśń niejednej nocy
w nich Ty moja księżniczko
patrzysz na mnie z miłością
oddajesz się innemu okazyjnie
fałszem zacierasz ślady
jak anioł stróżujesz co dzień
tylko chwila dzieli nas od pocałunku
przyglądasz się uważnie moim dłoniom
czekasz na dotyk z utęsknieniem
a ja patrzę w Twoje oczy
zmienność ukrywasz w ciemnościach
za dnia prawdziwą kobietą nie jesteś
widzę strach i tonące uczucie
głęboka rana róży kolorem
a Ty rumieńcem na moim policzku
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Soli/darność
na dnie morza
niewzruszenie
głaz spoczywa
wypłukany z wszelkich gestów
serce mu zalało
krwią przejrzystą
niechcący zostawiając
plamę na honorze
nieliczne wstrząsy
przypominają czasem
o potrzebie poruszeń
i rozmowy o przyczynach
powodując tsunami
ku radości że doznaje uczucia
nie tylko bezczynności
żałuje potem
że nie wytrwał w bezruchu
i nie zadowolił się
nieśmiałymi drganiami
dna z potrzeby
zmiany zawartości
soli/darności
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Obok
Najbardziej boli gdy ktoś
kiedyś bliski- teraz jest obcy
Nie patrzy z miłością
lecz wypuszcza pioruny nienawiści,
A OCZY SĄ ZDRADLIWE...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Taki jakiś bezbarwny
pognieciony
wymiętoszony
o łaskę prosisz
żeby było to samo
a nawet jeszcze mniej
ale
żeby było
że nie było
czyli już wiesz
beze mnie jesteś nikim
a litość wywietrzała
gdzieś
w kwarcie
półkwadrze
wypięć
napięć i przepięć
uziemiona
certyfikatem ISO 2001
nicość
potwierdziła
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Ostatnie słowo.
Skrzywdziłaś tak bardzo
Rozorałaś mą duszę na strzępy
dziś już nieważne dlaczego
Nie będzie więcej słów
i już nic nie napiszę
zostawię między nami ciszę.
Odszedłem bo zimno mi było
Odszedłem bo nic nas nie łączyło
Zatrzasnąłem wrota smutku
zabiłem go na amen
Zamknąłem księgę naszego żywota
Pożegnałem tamte dni bez żalu
Odszedłem w nieznane
Wstąpiłem do raju
Spotkałem Anioła.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Tańcz
Nie każ
wybaczenia szukać
kiedy chłodem ze spojrzeń
przyodziewasz ciało
rozszarpywane złudzeniami
I nie każ
kolan namaszczać
bo świat w szkle zastygł
wiec o cóż modły wznosić
(umęczona)
kołyszę się w 'miedzy'
snem niemocy owładnięta
'chocholim 'tańcem
nie/poruszona
Nie każ się budzić
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Do krytykowania
Myśli kłębią się w mej głowie
Jak chmury na niebie
Chce wykrzyknąć 'Dosyć!'
Nie jesteś Panem Bogiem
Chcesz tworzyć lirykę
Jej panem się stać
Zastanów się
Czy jesteś tego wart
Oceniasz innych
Krytyką traktujesz
Czy na pewno sam się do niej stosujesz ?
Oczy twe niby zwierciadłem duszy
Usta katem pisanego słowa
Pragniesz oceniać innych
Nie wiem czy jestem gotowa
Zostałam sama jak w polu strach
Nie mam ochoty na zwierzenia
Wiec dlaczego przeszkadza ci brak
W moim wierszu
Polotu i zabarwienia ?
Wiersze duszy mej obrazem
Czasem w biegu pisane
Są czymś co mi pomaga
Nie dla wszystkich zrozumiałe
Więc jakim prawem
Mą dusze oceniasz
Marne twe skojarzenia
Chcesz krytykować innych
Wsłuchaj się w pragnienia
Być może wtedy twe słowa
Nabiorą mocy i władzy
Kiedy nauczysz się patrzeć
Głębiej...
Ale bez przesady...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Zobojętnienie ...
Widzisz mnie,
ale się nie przyglądasz,
pusty wzrok,
pozbawiony uczuć,
zwrócony w moją stronę.
Twoja obojętność krzywdzi najbardziej.
Wykrzycz swoją nienawiść,
bo wiem że ona jest w Tobie.
Popełniłam błąd,
ukarz mnie za to.
Odezwij się chociaż jednym słowem,
powiedz TO KONIEC.
Zniszcz do końca to uczucie, które było pomiędzy nami.
Zrób coś ..
ale nie bądź obojętny.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Z empatii
może nie zauważyłeś
ale on też miał powieki
pełne dwuznaczności
może raczej zwróciłeś uwagę
na dziurę w bucie
i łatę na prawym ramieniu
w pretensjach do ciebie
o uporczywą nieuwagę
albo może dlatego że
przeskoczyłeś wzrokiem
na drugą stronę ulicy
jak do innej krainy
bez czasu i przyczyn
a może trzeba ci podać
oksytocynę do sercowo
lub w kroplach do oczu ...
... tylko te skutki uboczne
skurcze macicy przy porodzie
i kłopotliwa laktacja
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
OK
Zajmuj się sobą - będziesz ok
Tak, w tym nie ma nic złego
Nie popełniasz przestępstwa
Nie wiesz, czemu to cię ominęło
Szukasz czegoś nigdy nie znalezionego
Wzdłuż tych linii
Pewnego dnia możesz obrócić się i przestraszyć
Nie możesz zaprzeczyć, zamęczasz się
Zejdziesz do rynsztoka
Przełykając swą dumę
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|