|
|
Wierszyki przyjaźńUpadek
Nie ma nieba między chmurami
Nie ma go tam, bo przecież sprawdzałam
A kiedy upadałam z samej góry
Złapałeś mnie
Twoje delikatne ramiona
One dopiero były prawdziwie boskie
Czułam to na skórze, która paliła
Przytuliłeś mnie
Czego ja szukałam tak wysoko?
Pragnęłam dosięgnąć szczytu marzeń
Dopiero upadek uświadomił mi, że. . .
Byłeś przy mnie.
Przez cały czas.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Twój obraz
Ten obraz, westchnienie, majaczył w ciemności,
plątał się z snem ciepło, jakoś tak zabawnie,
zagubionym piórem rysował bezbarwnie
dni, co przeznaczeniu w marzeniach zagościł.
Jak Feniks z popiołów zrodzony bezwiednie,
zatroskany w świecie co nie istniał wiele,
lecz tutaj szarpany poczynał wciąż śmielej
i szalał rugany, pomysły miał przednie.
Po co śnić w marzeniach, gdy cię mam na jawie,
dotknąć i opisać zamarzyłem skrycie,
a nocy tęsknoty w dzień się budzą prawie.
I słowem maluję bezwiednie wzruszony,
i kwiatem, nadzieją w największym rozkwicie,
twój obraz drży w czasie już prawie skończony.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| przyjaciółka
dla Warszawki i Ziółka
Położyła dłoń na moim ramieniu
w odpowiednim momencie,
kiedy świat schylał się ku końcowi,
kiedy słońce kończyło swój bieg po niebie.
Wystarczyła jej obecność,
abym wiedziała,
że blask słońca blednie
wyłącznie w moich oczach,
że tylko ja wyczuwam zastój świata.
Stała się moją przewodniczką,
nauczyła rozpoznawać barwy,
podała nową definicję egzystencji.
Bez wypowiedzenia słowa,
dała mi życie.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Tropiciele zmysłów
Po latach stoimy naprzeciw siebie
Jakby czas stanął w miejscu
Znów nie wyprałeś skarpetek
Jak za starych czasów
Rowery rzucają na nas lunarny blask
Mój plecak jest wypchany
kokosami, wodą i słodyczami
Na wietrze drgają nasze koszulki
Ludzie się uśmiechają
tak wielu tu wraca
Jedziemy po uśpionym asfalcie
Za chwilę dotrzemy do ulubionego drzewa
Do tamtego rozstaju dróg
Znów
Wybierzemy się w podróż
Na nowo
Zbierzemy znane emocje i uczucia
Tym razem nie musimy nigdzie wracać
Matryca stworzenia jest wieczna
Pamięć planety
niewyczerpalne pokłady ekstazy
Przygotowujesz się do odlotu
Tylko zapnę kurtkę...
Tym razem odrywamy się
Szybujemy
ponad drzewami i chmurami
Lądujemy na plaży - na ciepłym piasku
Leżymy i patrzymy na gwiazdy
zastanawiając się
Czy naszym następnym przystankiem będzie Ziemia
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Powroty
czy nie czujesz że
jakoś tak
spuściłeś wzrok
nie myślisz że
można by
wymijasz mnie na ulicach
a czasami tylko plecy
to w sobie widzimy
boimy się spojrzenia powrotu
żeby jakoś
bliżej do siebie
jak te dwa kamienie
nad rzeką
kiedyś byłam mokra
od Twojego uśmiechu
teraz tylko plujemy sobie
pod nogi
a woda w rzece była zimna
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| może kiedyś...
wypijmy razem lampkę wina
za lepsze życie wznieśmy toast
popatrzmy sobie w oczy czule
może do prawd swych mnie przekonasz
pospacerujmy leśnym truchtem
co wiedzie prosto nad jezioro
opowiesz mi o swoim życiu
i włosy mi odgarniesz z czoła
jesteś odległy czasem bliski
sama już nie wiem czy ci wierzyć
nie jestem taka już naiwna
i nazbierało się złych przeżyć
ale umówmy się pojutrze
o ile znowu będzie ładnie
tylko powiadom mnie koniecznie
gdy coś innego ci wypadnie
zaufaj mi o to cię proszę
bo komuś przecież wierzyć trzeba
i nie mów przestań znasz mnie przecież
może zabiorę cię do nieba
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Myśli ucięte
są ze mną
całkiem niedługo
a jakby wieki istniały
moje myśli ucięte
do paru słów i sylab
o znaczeniu nie całkiem
jasnym dla bliskich
i dalszych a(na)lfabetów
parę liter udających
że potrafią się wysłowić
na każdy temat
i w każdym języku
ludzi i aniołów
zadufane w sobie
nie dostrzegają
potrzeby współpracy
z atramentem
i stalówką
bardzo zdolną
by tworzyć
myśli złote
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Z tobą
Czas przepływa przez palce
jak piasek na plaży
nim zamkniesz go w dłoni
nie łudź się nawet
i tak nie dogonisz
chwil minionych
co pod wczorajszą datą
wpisane
nie powrócą już nigdy
czas przepływa jak rzeka
niestrudzonym nurtem
co dnia wciąż od nowa
uparcie i chytrze
nie staje w miejscu
nie zawraca
w pętli zapomnienia
nie chcę panować
nad czasem i tobą
nie chcę zanudzać
marną opowieścią
chcę czasem w biegu
przystanąć tuż obok
mieć coś dla siebie
być z tobą...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Strata'
Zgubiłam rękawiczkę
w alabastrowym gąszczu przemijania.
Szłam dalej nie zauważając jej braku.
Malachitowy oddech zakwitł na gałązkach pragnień.
Lazurowy błękit przywitał znów beztroskość.
Zgubiłam drugą rękawiczkę
w akwamarynowym bałaganie doświadczeń.
Lecz nie zauważając jej braku,szłam dalej.
Ametystowe wieczory otuliły złudzenie.
Paryski błękit odbił cierpienie.
Chłodno mi w dłoni.
Panicznie szukam rękawiczek, których nie odnajdę.
Morze kryształkowych łez później.
Kupuję nową parę, nie tak wygodną i ciepłą.
Tej na pewno nie zgubię.
Nie zgubię tej pary...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| To inne niebo
Słońce spowiło mrok, ciemność inną,
Lekkie chmury wzeszły na błękit.
Lecz nie! Niebo okryło się barwą inną,
Żółcią zdziwienia, przyjaźnią niewinną.
Jak się tak mogło stać? Nie pojmuję...
Dotknięciem dłoni barwę zmieniło
Serce me w czerń przeistoczyło.
Mi żółć błękitu wcale nie szkodzi,
Lecz przykro teraz jest wzrokiem wodzić,
Bo błękit jest żółcią. Umysłu nitka szara
została tym samym bardzo splątana.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5
|
|
Ranking
|
|
Najwięcej dodali:
| 1. Olga_x | 11 | | 2. RobertF1 | 8 | | 3. Minia88 | 6 | | 4. Kasik1 | 6 | | 5. Adrian | 5 | | 6. Petycja | 2 |
|
|
Statystyka
|
Wierszyki w serwisie: 959 Czeka na akceptację: 86
Życzenia w serwisie: 908 Czeka na akceptację: 16 |
|