|
|
Wierszyki przyrodaWiosna
Sad się zaszeleścił,
rozsypał kwiatami.
Bzy rozkwitły bzem,
jaśmin się rozjaśnił
słodkawym zapachem.
Niezapominajki patrzą
swym niebieskim wzrokiem,
jakby chciały mówić
nie zapomnij mnie.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Burza
Gdy w fotelu siedziałam,
i radia słuchałam,
myślałam o mym wdzięku,
lecz przeszkadzała mi dziwna tonacja dźwięków.
Zauważyłam, że się chmurzy,
i czułam nadejście burzy,
budynki wokół mnie zadrżały,
jakby rozpaść się miały,
i nagle ten błysk,
składający się z wielu iskr,
wystraszył mnie,
przez to myślałam, że skurczyłam się,
lecz nie było tak źle,
jak wydawało się,
ponieważ poszłam do pokoju,
i trzymałam w ręce kawałek zwoju,
usiadłam na podłodze,
na jednej nodze,
długopis wzięłam,
i pisać zaczęłam,
o tym, co się działo,
co przeżyło moje ciało,
odłożyłam długopis
i cały wierszów spis,
potem znowu na fotelu siedziałam,
i dalej radia słuchałam.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Zapach róży
Róża, co płatkiem swych zapachów płacze,
skąpana kroplą rosy o poranku,
w barwie miłości przepełnionym dzbanku,
gdy pośród kolców te kwiaty zobaczę.
A jedna pięknem swym otumaniła,
urzekła barwną paletą kolorów,
płatki jak usta rozchyla ze wzorów,
nieskończonym blaskiem duszę zraniła.
Woń , co roztropnie dokoła szaleje,
w południe, z rana, wieczorem rozkwita,
płatki układa w pąsach, gdy już dnieje.
I mnie w bezkresie czasu też uwodzi
pośród zieleni co za nią jak świta,
kropelką rosy radośnie przywita.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Góry
Powkładałam do plecaka
stos piosenek, spodnie stare,
kilka swetrów spakowałam,
nastroiłam już gitarę.
Dziś wyruszam
na górskie szlaki,
gdzieś w Beskidy czy Bieszczady?.
Całą resztę pozostawiam wam.
Tam na hali
namiot rozbiję
do ogniska przysiądzie się ktoś.
Może 'Żywca' się ze mną napije?
Zagram coś na gitarze,
o chłopaku moim pomarze.
Zaśpiewamy razem jak zwykle
trochę smętnie i patetycznie.
Potem wśród gwiazd się położe
myśli jak wolny orzeł
polecą ponad górami
daleko ponad smerkami.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Podniecenie
dziś podniecenie w domu panuje
bo się na wczasy wreszcie pakuję
torby pękate u drzwi warują
kierunek jeden tylko planują
nad morze nad morze nad morze
autobus mija miasta i wioski
a mnie ogarnia nastrój beztroski
silnik melodię wesołą mi gra
i jedno tylko pragnienie wciąż ma
nad morze nad morze nad morze
już Międzywodzie teren znajomy
już las sosnowy drewniane domy
ciuchy w pośpiechu do szafy upycham
a myśl natrętna mi dech zapycha
nad morze nad morze nad morze
więc pokonuję ścieżkę schody piach
staję na brzegu niby w wielkich drzwiach
a woda z szumem falami bije
wciągam jod w płuca i wiem że żyję
nad morzem nad morzem nad morzem
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Las
niepoliczalny stos patyków
poutykanych
w mchu i piasku
drobina
zanurzona w bezmiarze
życia
źródło radości
poczętej w ciszy
narodzin i śmierci
dostojny dostojeństwem
sług spełnienia
zawierzonych racji
dla bycia
świadectwem
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Kurza ślepota
gęsia skórka pokazuje swe kły
gdy uświadomienia nadchodzi pora
ile omijają szeroko otwarte oczy
nie zapalając lampki zastanowienia
zapewne przez rozszalałą rzeczywistość
nie widzimy tego co na tacy podane
nie stawiając znaków zapytania
płyniemy przed siebie rwącym nurtem
zbyt szybko dla rejestracji obrazów
które by wydusiły łzy wzruszenia
po tym co oczywistym było
bez minuty ciszy poszło w zapomnienie
zwykłe szare wróble książkowym przykładem
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Róża
Róża to kwiat piękny jak burza,
czerwona jak zachód słońca,
dojrzała jak konie
w promieniach słońca,
zerwać ją to grzech,
dać komuś to pech,
więc co zroić z nią mam,
puszczę ją wolną jak wiatr.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Zaproszenie na bal
Leśny książę,
Pan lasu całego,
Na leśny bal
Wszystkich zaprasza.
U wejścia dwa
Rosłe dęby stoją.
Czujne ich oczy
Żołędziami patrzą,
Wszystko obserwują.
Sklepienie z konarów
Sosnowych i dębowych,
W abstrakcyjne,
Cudne wzory.
Do sali balowej biegną
Korytarze zielone
O ścianach wzorzystych
Z leszczyny, wiciokrzewu
Oraz z bzu czarnego.
W straży przybocznej
Niedźwiedź stoi.
Porządku tu pilnuje.
Z mego księstwa,
Z kompleksu leśnego,
Przybędą wielkie osobistości.
Będzie orzeł bielik,
Kania czarna zawita.
Pająki tkacze,
Z tej okazji,
Już nici swe
Na arrasy przędą.
Będzie, oprócz gości,
Poddanych liczba spora:
Jelenie, sarny, lisy,
Nawet borsuk przyjdzie,
I wszyscy w tany ruszą.
Orkiestra w wyśmienitym składzie
Dzięcioła i innych ptaków leśnych
Pod kierownictwem pliszki,
Która ogonem będzie dyrygować,
Cudowny koncert melodii da.
Sójka wokal dołoży,
A żubry murmurando,
I w tan wszyscy ruszą
Na zielonym dywanie trawy.
Wśród sosen filarów,
Pod konarów sklepieniem,
Pomiędzy witrażami paproci,
Bal ów się odbędzie.
Więc do mego pałacu
Zaproszenie wiatrem ślę.
I mam nadzieję szczerą,
Że cię tutaj nie zabraknie.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| O stokroć
Skromnością urzeka
skryta w cieniu
elit rabatowych
co prężą się pąsem
zarozumiałe
z nastroszonymi kolcami
wypychają płatki
ku słońcu
hrabianki salonowe
a ona wtulona
w źdźbła traw
przyjaznych
filigranowa
w piórka aniele
niewinnie odziana
moja ukochana
tęskie za nią
i jej siostrami
każdej zimy
kiedy to marzę
o zielonym dywanie
stokrotkami wyścielonym
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6
|
|
Ranking
|
|
Najwięcej dodali:
| 1. Olga_x | 11 | | 2. RobertF1 | 8 | | 3. Minia88 | 6 | | 4. Kasik1 | 6 | | 5. Adrian | 5 | | 6. Petycja | 2 |
|
|
Statystyka
|
Wierszyki w serwisie: 959 Czeka na akceptację: 86
Życzenia w serwisie: 908 Czeka na akceptację: 16 |
|