|
|
Wierszyki przyrodaZłoto najpiękniejsze
Jak zimny prysznic z rana
spadają krople z chmury
pogoda dobrze nam znana
tak pięknie zdobi Mazury
kolor czerwony i złoty
żółty a czasem brązowy
odbija w tafli wody
drzewa wygląd całkiem nowy
pora jest to kolorowa
zaczyna ją co rok wrzesień
i co rok jest inna nowa
taka złota Polska jesień
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Widok z okna
Widok z mojego okna,
Asfalt suchy, postać mokra.
Słońce na niebie z wysoka
Rzuca uśmiechy ze złota.
O szybę odbija się głos ptaków,
Promienie rozjaśniają krajobraz.
W letnią pogodę nie czuję strachu.
Taka ode mnie bije swoboda.
Są tu kwiaty, na nich pąki,
Odrobina chłodnego cienia,
Przeróżne zapachy z łąki,
Jak to w oknie młodego lenia.
Nocą chłodno i straszno,
Od latarni ciut jasno,
A rankiem przez firankę
Dotrze tu świateł bankiet.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Niebiescy wędrowcy
ciszą bajeczną Krzemień częstuje
-wędrowców niebieskich
tych których twarze miłość wachluje
a Beskid śpiewa im pieśni
wiatry ich noszą nad grzywą połonin
gdzie nocne modły trębit grywane
bo myśli pierzaste wedrowców niebieskich
jesienną prozą przyozdabiane
w bieszczadzkich pieleszach zaklęci na wieczność
na korze buka składają dłonie
a buk im daje madrości zapach
by mogli go przelać na ludzkie niedole
oczy ich dziwnie dobrocią przetarte
iskrzą lękliwie
przed dobrem niechcianym odartym z błękitu
kadzonym jodeł igliwiem
żyjący w złocie jesiennej ikony
wędrowcy niebiescy
w obraz Bieszczadu zachwyt przeleją
jeszcze niejedną zwykłą duszynę
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Deszcz
Na dworze złociste słońce
Przykryły pierzaste chmury
Głucha cisza niczym echo
Odbija się o ściany kamienicy
Niebo jak kielich wypełnia się
Rzeką gorzkiej prawdy
Ten dźwięk gdy woda
Dotyka krawędzi naczynia
Utkwił mi głęboko w pamięci
Pierwsza ciężka kropla
Wymknęła się z kielicha
Niczym statek tracący kontrolę
Roztrzaskuje się o skały
Tak i ona niczemu niewinna
Uderza ciężko sapiąc
O gorący asfalt
Ten syk, ten ból
Tak dobrze znany
Ostry zapach wilgoci
Uderza w nozdrza
Głuchy telefon,
Słuchawka wciąż
Leniwie wyświetla
Nieznany numer,
Jedna chwila mieści wieki.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Czereśnie
Wyszłam do ogrodu, było
radośnie, pogodnie i wcześnie,
a ja chciałam pozbierać
pachnące czereśnie.
Słodkie upojone latem,
sokiem mi spływały,
gdy zrywałam z drzewa
to się rozsypały.
Stanęłam zdziwiona,
a ty za mną stałeś,
pozbierałeś wszystkie,
ze smakiem zjadałeś.
Chciałam ci je zabrać,
lecz się nie udało,
bo choć były piękne
było ich za mało.
Jutro znowu wstanę
jak zwykle za wcześnie,
pójdę do ogrodu,
by zrywać czereśnie.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| WIOSNA
Na niebie błękitnym słoneczko świeci,
wiosennym ciepłem raduje dzieci.
Śniegi stopniały i dnia przybywa,
daleko w morzu kra sobie pływa.
Przebiśnieg biały co schyla swój kwiat,
spogląda nieśmiało na cały świat.
W polu skowronek cichutko śpiewa,
uśmiechu dodaje i serca rozgrzewa.
Drzewa i krzewy puszczają pąki.
Na łące fruwają motyle, biedronki
i pszczoły co brzuszki tłuściutkie mają,
skrzydłami bzyczą, nektar zbierając.
A biały bocian z dziobem czerwonym,
klekocze z wdziękiem do żab zielonych.
I nawet jak deszczyk wiosenny spadnie,
nikt się nie smuci, bo robi się ładnie.
Pochmurne niebo się w tęczę zamienia,
co było szare w kolory przemienia.
Piękna jest WIOSNA, wspaniały czas,
więc cieszmy się wszyscy, gdy wita nas.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Zjawisko nie tylko atmosferyczne
idzie burza
zanosi się od lewej na prawą
grafitem nadciąga
groźnie palcem niebo
rozdziera niczym pergaminu
kartkę
zagrzmiała tak nagle
aż drzewa zakołysały się
lękiem w liście chowają
strugami w gwałtowność uderza
i werble o ziemię
etiudą nasila
bębni cała po fortepianie
nieba
a ja stoję pośrodku niej
bez tchu prawie
jak ta kropla jedna
pośród tysięcy mi podobnych
oniemiała potęgą jej siły
bezbronna
jak te stuletnie drzewa
połamać mnie
można równie łatwo
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Mały panteon
gdzie się podziałeś
potężny boże
ustawiony w szeregu
na kamiennym tronie
kto się odważył
oddzielić cię od tego
monolitu władzy
od twych towarzyszy
milczących niezdolnych
do jakichkolwiek wzruszeń
jak mogłeś tak stracić twarz
/gdyby tylko brodę
jak ten po lewej/
ale ty nie chciałeś
dźwigać tego wstydu
nagości w panteonie
z kim teraz będą grać
w niewidzialnego brydża
z kim będą wygrywać
kolejne wieki spokoju
zimnym okiem spoglądać
i czekać z obawą
na kolejne odpadanie
od ściany kamiennego nieba
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Pergola
Schowana wśród winobluszczu cienia,
delikatna, choć solidna przecież,
osłonę daje i ochłodę w lecie
i swoje barwy jesienią zamienia.
Pergola stała, w murze przytulona,
tu dławisz skrzętnie oplata jej boki,
fiolet cieszy oko kwiatami uroki,
bo tam glicynia z gronem ozdobiona.
Usiadłem ciężko na prostej ławie
ciesząc swe oczy kolorem zieleni,
i spoglądając na kwiatuszki w trawie.
Ileż radości doznać tu można
wiosną, czy latem, a nawet w jesieni
kiedy natura jest tak rozkoszna.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Między bajki
czy to prawda tato?
co synku?
że ono tam jest
ale co synku?
tato!
jest synku jest
i grzeje tak mocno jak mama?
synku!
nie spałem jeszcze
i wszystko słyszałem
sam tak mówiłeś
do mamy jesienią
pokażesz mi je?
oślepniesz synku!
a po co mi oczka
w ciemności pod ziemią
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6
|
|
Ranking
|
|
Najwięcej dodali:
| 1. Olga_x | 11 | | 2. RobertF1 | 8 | | 3. Minia88 | 6 | | 4. Kasik1 | 6 | | 5. Adrian | 5 | | 6. Petycja | 2 |
|
|
Statystyka
|
Wierszyki w serwisie: 959 Czeka na akceptację: 86
Życzenia w serwisie: 908 Czeka na akceptację: 16 |
|