|
|
Wierszyki rodzinaOsierocona
Nigdy nie patrz Jej prosto w oczy.
Zimny ich blask przewróci Ci w głowie.
Kto Ją napotka na swej drodze w nocy,
lepiej niech nie wyrywa się w mowie.
Doświadczenia odebrały Jej głos.
Śpiewa tylko sercem.
Bezskładnie poprawia włosy,
zeby to dostrzec nie trzeba być mędrcem:
Że smutna i rozczarowana
podąża swą drogą.
Lecz idzie nią sama.
Szkołę życia dostała zbyt srogą.
Za młoda była na ten ciężar,
-nadziei nie starczyło by wytrwać.
Odchodząc gasi papierosa żar,
usilnie starając sie od płaczu wstrzymać,
że Jej marzenia to już tylko wspomnienia.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Chwile
każda kropla czasu
wyjątkowa tylko dla nas
w postrzeganym czasie
przeszłym i przyszłym
nie dostrzegamy nowej
kreski pod nie swoim okiem
ani szarości chwili we włosach
krótkie słowa w ataku
i w obronie koniecznej
dopiero czerwień
w jej odcieniach smutku
i twardość bruku w każdej
nieokrzesanej kostce
przyciąga zainteresowanie
wspólnych stołów
pokornych spodków
wobec pełnych filiżanek
by zmienić wyjątkowe
osobne chwile w jedność
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Monotonność poranka
nie łatwo zepchnąć blady świt
by pożegnać szarość
nie wystarczy przekląć bez cenzury
by uporządkować nieporządek
bez nerwów
nie pomoże nawet kolejny wypalony papieros
czy łyk wódki na pusty żołądek
w kuchni jest tak pusto
a jeszcze wczoraj była impreza
teraz cisza krzyczy rozdzierając powietrze
nie mówiąc już o bałaganie
lęgnącym się od kąta w kąt
sio - kolejna mysz drapie w żółtą kostkę
ciekawie wyglądają te dziury
jednak fajka w ustach
pociągasz powoli trując płuca
a twój syn patrzy
wynoś się - po trzecim kieliszku
masz już teraz dwóch synów
płaczących przed tobą na kolanach
monotonność każdego poranka
obojętny na owoc miłości
dziecko w szkole - wyśmiewane za błędy ojca
żona poszła do pracy - zarobić na wódkę i papierosy
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Epoka lodu
Jestem
na biegunie północnym
oddalonym od Ciebie
o lata świetlne
Jestem
sama
pokryta lodem
Twoja obecność
kłuje
bólem
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Jestem małym maluchem
Mam oczka koloru
niebieskiego,
małe uszka,duże
różowe usteczka
rączki żyrafki
policzki jak kwiatki
Jestem kolorowym
bobaskiem jak
tęcza ślni swoim blaskiem
Mam majteczki w kropeczki ,
pomysłów różnych sto
i bananów mnóstwo.
Zachowuje sie jak
małpeczka która
jest mała jak kropeczka
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Uwiecznione
7 lat.
Oczy które mówią wszystko.
A może nie mówią tylko ja wiem co było dalej.
Złote włosy
A może nie złote tylko słońcem pozłacane.
Czerwone wstążki które do teraz trzymają moje życie.
Różowy sweterek zapinany sztywno po szyje,
Zawsze myśli rozsądnie.
Wymuszony uśmiech do fotografii.
Nie teraz wymusić ona go nie potrafi.
Gdzieś w białym tle dostrajaca miłość.
A w drewnianej ramce czekający na nią On.
20lat.
Ten wzrok już wie czego chce.
Ale nie wie co go czeka.
Biały welon pokryty niewidzialnym łzawym wiankiem.
Piękna suknia..
Pocięta losem.
Uśmiech taki pewny.
Niezdarne serce.
Takie ufne.
25.lat.
Mała dziewczyna na jej kolanach.
W czerwonych rajstopach.
Postać z pierwszej fotografii tyle że
Nic z jej twarzy nie da się wyczytać.
A po jej rękach widać że
Już nie raz przez niego płakała.
35.lat.
Z prawie dorosłą córką obok.
Za sobą przeskoczone przeszkody.
Przed sobą
Aparat do robienia kolejnych zdieć.
Mamo dzięki Tobie wiem ile można znieść
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Koła z Grzechu
I zgubił koronę
I stracił dziecko
I stracił żonę
Już Nie jest tą 5 łatką
Która z uśmiechem patrzy w jego zakłamane oczy
Jest trzynastolatką która śmiało po ziemi kroczy
A każdy krok stawia odważnie
Nawet jeśli to niebezpieczne
Kochana
Piękna
Mądra
Zdolna
Taką córkę właśnie chciał?
I taką dostał.
Tylko teraz ona
Zamiast iść lekko
Idzie wioząc go na wózku
Przed sobą
Już do końca
Odważne kroki
Zatrzymują koła z grzechu
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Wielu
Wielu takich już tu było,
Wielu potem stąd odeszło,
Wielu głupców się zrodziło,
Ile wody w wiśle zeszło,
Wielu było niewidzialnych,
Wielu takich w państwie Mieszko*,
Ile u górali halnych,
Ile śladów stóp tu wklęsło,
Tak i tylu niekochanych,
Jak gdy mokro nóg ugrzęzło,
Tylu i nie wysłuchanych,
Ile modlitw szczerych było,
Tak i wiele serc złamanych,
Ile kwiatów obrodziło.
Wiele zdażeń zapomnianych,
Tak przyjaciół nazdradzanych,
Łodyg ogrom nadłamanych,
Tylu ludzi już nieznanych...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Bure kasztanki moj...
Bure kasztanki
moj Synku
kolorowa duza
pilka
to nie wszystko
jeszcze nie wiesz
ze zyc
to nie znaczy
tylko
mruzyc wesolo
oczy
i siegac reka
po motylki
zastawiac dlonia
slonce
ktore tak prazy
jestes jeszcze
malenki
i taki taki
szczesliwy
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Nie chcę innego Cudu...
zazdroszcząc Bogu siły
w przypływie niedzielnej miłości
dokonali Cudu Stworzenia
i zobaczyli, że to było dobre
jego usta
jej oczy
zlepek uczuć
Nowy Człowiek
gdyby nie ona
gdyby nie on
gdyby nie ta niedziela
to byłby zupełnie inny CUD
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6
|
|
Ranking
|
|
Najwięcej dodali:
| 1. Olga_x | 11 | | 2. RobertF1 | 8 | | 3. Minia88 | 6 | | 4. Kasik1 | 6 | | 5. Adrian | 5 | | 6. Petycja | 2 |
|
|
Statystyka
|
Wierszyki w serwisie: 960 Czeka na akceptację: 50
Życzenia w serwisie: 908 Czeka na akceptację: 15 |
|