|
|
Wierszyki samotnośćOczekiwanie
Czekasz na list,
ale wiesz,że nadawca nie zna adresu.
Czekasz na telefon,
ale wiesz,że nie zadzwoni.
Podchodzisz do drzwi
i nasłuchujesz kroków,
ale wiesz,że on nie przyjdzie.
Patrzysz przez okno
i widzsz tylko jesienny deszcz.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| bez Ciebie...
nowy dzień wstaje...
nowy...
ale nie inny...
który?...
już nie wiem...
kolejny...
bez Ciebie...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Czy wiesz?
czy wiesz, co to znaczy?-
mieszkać w domu
w którym często pachnie świeżo upieczonym chlebem
ale nikt cię nim nie częstuje
gdzie masz duży pokój lecz za ciasny
wygodne łóżko lecz za chłodne
gdzie słyszysz śmiech
tylko obcych tobie ludzi
gdy codziennie (a nawet w niedzielę)
nikt cię z czułością nie budzi..
czy wiesz? nie pytaj więc więcej
dlaczego mam takie smutne oczy...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Upadły
Brzydki, lecz piękny inaczej.
Skryty, a przecież uroczy naprawdę.
Nieśmiały, choć serce ma wielkie.
Sponiewierany, w bólu pogrążony.
Upadły anioł, zapłakany.
Skazany na samotność wieczną i
brak pomocnej dłoni.
Sam przeżywa swoje całe życie,
myśląc, że kiedyś przyjdą lepsze dni,
choć i tak w to naprawdę nie wierzy,
bo już dawno miłość straciła sens,
a w oczach mych łzy powoduje fakt,
że to wszystko o mnie opowiada.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| W oparach absurdu
Czasem w środku nocy się budzę
Siadam na łóżku i patrzę
Przyglądam się twarzy
Śpiącego koło mnie człowieka
Kim jesteś? - pytam sama siebie
Dlaczego z Tobą swe życie związałam?
Kim jestem dla Ciebie?
Jam całym Twym światem
Masz mnie tylko
To mną się bawisz
Mną leczysz rany
Mną łagodzisz smutki
To na mnie wyładowujesz
Swe niepowodzenia
Lecz kim Ty dla mnie jesteś?
Tyś mą chorobą
Śmiercią powolną
W samotności cierpieniem
Ty zginiesz beze mnie
Ja zginę z Tobą
Tak tkwimy w absurdu oparach
Za dniem dzień kolejny
Czas lekarz postawił diagnozę
Wystawił receptę
Tylko czy lek skuteczny się okaże?
Albo czy sił do walki z chorobą wystarczy?
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Nieistotne
Mówisz, że świeci słońce,
twierdzisz,
że zapowiada się świetny weekend,
że zycie stoi przedemną otworem...
Przestań tak mówić,
wcale mnie nie pocieszasz!
Czy nie widzisz, że brakuje mi Ciebie?
Że czekam i czekam...
a Ty zapatrzony w swe ego,
nic nie dostrzegasz,
nic nie rozumiesz.
A życie mija, jutro może mnie nie być.
Więc nie rób mi proszę nadzieji na więcej,
nie wołaj kiedy masz taką ochotę.
Nie tego pragnie me serce,
łaknie ma dusza.
Sądzisz nie teraz?
Oczekiwań nadszedł koniec.
Nie jestem już Twoja,
nie chcę byc Twoją koleżanka,
odejdź na zawsze,
i pogrąż się w swym żałosnym świecie!
Znikam...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Za każdym razem
Zalany smutkiem dzień,
za drzewem szczęścia cień.
Ja we śnie pogrążona,
ludzie mówią,,przecież to nie ona''.
Wracam do kąta cichego,
w zamyśleniu pogrążonego.
Obracam się....
widzę Ciebie...
gdzie się podział smutek,
tego nikt nie wie.
Minęło kilka chwil...
a ja wciąż za każdym razem
mylę Cię ze szczęścia obrazem.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Nawet jeśli'
Jeżeli nawet będziesz
moim jedynym ratunkiem
Nie zgodzę się
Jeśli zamienisz się w zbawczą wodę
A ja będę umierać z jej braku
Nie zamoczę w Tobie ust
Gdy będziesz pożywieniem w czasie głodu
A ja będę umierać z tego powodu
Nie nasycę się Tobą
Kiedy będziesz wiatrem
w czasie upalnego dnia
Podziękuję, nie chcę abyś wiał
Jeśli przyjmiesz postać Anioła
wysłanego przez Najwyższego
Choćbyś był jedynym ratunkiem w moim życiu
Nie pójdę za Tobą
Nie, nie zrobię tego
Jeszcze nie dawno
uważałam Cię za cud
Za pomoc w życiu
posłańca z Nieba
Teraz nie chcę zamienić z Tobą
tych paru słów...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Taniec miłości
Mordercza tęsknota nawiedziła mą duszę
Ściska za gardło i dusi...
I chociaż serce tak cierpieć nie chciało
Z tęsknotą pogodzić się musi
Zatańczę z nią dzisiaj balladę morderczą
Niech zmory mnie więcej nie dręczą
I wzniosę się w tańcu do chmur...
do wieczności...
Znów w sercu obudzę czucie błogości
W objęciach obłoków zastygnę do rana
I zbudzę się rano znów zakochana ...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Jest mnie ciągle mało
utopiłam myśli
w najbliższej rzece
zdziwiona
że ktoś podstępnie
nazwał ją
moim imieniem
/lodowata zdzira/
jest mnie ciągle mało
a mój szept
to tylko skrawki westchnień
przykryte garścią
ludzkiej niepewności
w wyjątkowo okrutnym wydaniu
niebo istnieje od wczoraj
a ja się dopiero rodzę
mam na imię
rzeka
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7
|
|
Ranking
|
|
Najwięcej dodali:
| 1. Olga_x | 11 | | 2. RobertF1 | 8 | | 3. Minia88 | 6 | | 4. Kasik1 | 6 | | 5. Adrian | 5 | | 6. Petycja | 2 |
|
|
Statystyka
|
Wierszyki w serwisie: 959 Czeka na akceptację: 86
Życzenia w serwisie: 908 Czeka na akceptację: 16 |
|