Serce
W rozpaczy,
Czarną trawą, dolinę
Melancholii porastającej,
Serce wyrwane znalazłem.
Nie podniosłem go
Bo chciałem patrzeć
Jak coraz wolniej bije.
Jak życie z niego uchodzi,
Upływa czerwienią.
Tryskając coraz słabiej,
Życiem i bólem, konało.
Pomyślałem sobie,
Że to 'twoje' serce,
Tej która moje zraniła.
I gdy umarło, dopiero
Uświadomiłem sobie,
Że ono jednak było moje.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Z nieba ci nic nie spadnie....
Jakiż ze mnie poeta?
Myślicie że wiersze piszę ot tak...
Nie spadają mi one z nieba jak manna
Nie jestem mądrym ani głupim
Zatopionym w czarnej czerni własnej depresji
Lubiąc pochmurne dni, nie lubiąc słońca
Dobrze się czując w pokoju odymionym tanim papierosem
Nie czując zapachu kwiatów
Kochając mocno i krótko
Cierpiąc z powodu wad swoich
Tak trudno być poetą...
Twórczość ma rodzi się w smutku...poeta
Nie zna drogi końca
Nie widzi gwiazd, księżyca ni słońca
Chce coś powiedzieć...lecz
Nie umie słów dobrych dobrać
By wyrazić swój ból istnienia
To co go boli gdzieś w sercu
Jak ciało, które zawisło na drzewie
Tak trudno być poetą...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Ucieczka
Poszedł na łąkę
Tam siadł złamany
Na głazie ciemnym
Kamienną ciszą
Nienawiści zimnym
Patrzy łzą mroku
Na ostrze noża
Zimnego stalą
Ostrego surowością
Metalicznego błysku
Księżyc na nim
Tańczy srebrem
Spiczasty przedmiot
Czule do niego mówi
'Przytul szybko
Ruchem gwałtownym'
Słowa te brzmią
W koło czas cały
Mroczną mantrą
Obiecują ciszę
Spokój ukojenia
'Przytul szybko
Ruchem gwałtownym'
Biała Pani patrzy
Czeka z radością
Wspomaga rękę
'Przyjdź ku mnie
Ja twoją ucieczką'
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Sama
moje serce zamknięte
w złotej klatce
twego uśmiechu
szuka ucieczki
nie trzymaj mnie
tym spojrzeniem
namiętnym lekkim
nie trzymaj mnie
dotykiem
co jak oddech
wyparuje
z mego ciała
przecież wiesz
co do ciebie czuję
a ja nadal... Sama
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Mazaika
roztrzaskana waza
rozrzucone puzzle po pokoju
ubranie w strzępach po gwałcie
siedzieć samotnie w kącie pokoju
połamana mozaika mego serca
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Nie chcę was pamietać ! ! !
ciepłozimny strumień wody
zmywa niespokojne myśli
schowana w sterylności siebie
zdzieram swoją skórę
by w końcu zapomnieć
jak brutalnie ją brano
za nieposłuszną szmatę
- chwile 'upojnego seksu'
/nie dla mnie/
jak jest teraz?
inaczej, lecz strach pozostał
zostały - koszmary
Boże, nie potrafię zapomnieć...
już dłużej nie mogę!
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Źdźbło na polu
wszystko nie tak
tylko parapet taki sam
i widok przez okno
głowa oparta o kant biurka
podcina czoło
marzeniem snem wspomnieniem
po trzech dniach można tęsknić
za widokiem niedostępności
wobrażać sobie smak
którego się nie czuło
tylko widok taki sam
przysłaniam zasłoną cały świat
wolę nie być
śnić
w agoni trwać
po tych wszystkich latach
znów
źdźbło na polu
niedostrzegalne wzrokiem
nic
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Zwątpienie...
wiosenny deszcz
zmywa grzechy zimy...
wycięli drzewo
obok którego przechodziłam codziennie...
nie zazieleni się tej wiosny
nie zakwitną listki nadziei...
nie ma już wiary...
może wiosny też nie ma...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
To tylko sen...
złóż jeszcze raz dłonie
na jędrnej piersi
aż zabiją dwa serca
zapulsują pocałunki na dnie
a moje ciało znowu odpowie
tak samo jak kiedyś
zadrży i zawibruje
wyda jęk z westchnieniem pomieszany
- znowu budzi mnie telefon
lecz to nie twój numer...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
wspomnienie
ktoś się gubi
w plątaninie mysli
uczuciach dawnych
wyblakłych
w słowach wymilczanych
gestach niewykonanych
w pocałunkach
złożonych na śladach jego stóp
odciśniętych w piasku
bo przecież odszedł
tak dawno
choć jeszcze czuć ciepło jego dłoni
na policzku
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|