|
|
Wierszyki wspomnieniaPustka
Pustka,
trzy serca zakłopotane,
nienawiść, zamęt,
a jednak kocham,
lecz wiem że ranię
to miłość,
a nawet kochanie,
proszę odejdź jeśli musisz
i zostaw mi pamięć,
tego co było
i nigdy nie wróci.
Tak blisko,
a jednak daleko.
Szczęście odchodzi,
nadchodzi lament.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Wszystko jest iluminacją
przypomnij sobie...
ogromne pole słoneczników
hodowla zapasowych słońc
a po środku skromna chata
stwarzająca pozory
niewrażliwości na czas
na podwórzu białe koszule
powiewające na wietrze
z guzikami odbijającymi ich złoto
taki arystokratyczny strach na wróble
widzisz...
domek wyładowany
kartonami po butach
jedne pożółkłe stare
inne całkiem świeże
pełne pamiątek zdjęć
i nieotwartych listów
zmyślnie wszystko poukładane
by kolejno odkrywać
tamte twarze i miejsca
żeby nie trzeba było
ich sobie tylko wyobrażać
a gdy każdy już otworzysz
zobaczysz że wszystko
jest tylko iluminacją
w zmiennych nastrojach księżyca
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| W kaplicznym nurcie
zastgłam
nieruchoma
liczę Twój czas Mamo
kto łzę serdeczną uronił
kto z obowiązku ją dał
kogo zabrakło
dlaczego
dlaczego to tak
kto był winien
kto być powinien
czy ten pijak z którym wymieniłaś talerz śliwek za wiadro śledzi
Si kalafon
ukłon najniższy składał Twoim przedobrym dłoniom
bo nikt nie chciał od niego tej pospolitej ryby wziążć
a może
wiecznie głodny Stryj
który tłuste wieprzowe skóry zajadał
przed nocną służbą
niby rarytasy
odszedł przed Tobą
i dobrze
bo może i on
powinien był być
Mamo
dlaczego byłaś taka dobra
a ona
co to niby nie musiała
PO TEM
na plaży nudystów na mahoń się strzaskała
poetycko
lirycznie
stwierdziła
nigdy nie widziałam takich łez
Nie Mamo
nie płakałam nad Tobą
tak się musiało stać
byłam na Twoje odejście przygotowana
ale oni
dlaczego
tak się spisali
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Strącony motyl
Byłam małą dziewczynką
Skrzywdzona
O jeden raz za dużo
Kruche bezbronne dłonie
Związane
Nićmi nienawiści
Zbyt przestraszone myśli
Duszone
Prawdziwością zdarzeń
Słodkie niewinne ciało
Skażone
Bólem mej wieczności
Czyste niewinne skrzydła
Spłonęły
Ognistymi łzami
Delikatny motylek
Zmieniony
Głębią niewiary
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Sęk w desce
zorientować się o sęku w desce
tuż przed zamalowaniem
niczym odkryć fałsz w słowach
tuz przed aktem uczuć
niebo dnia zalać
atramentem pióra
ptaki właśnie przyleciały
można ukraść jednemu
ukraść Tobie wspomnienie
o mnie
żebyś nigdy nie zapisał
imienia mego w kolorach pamięci
wymazałam słowa na kartkach
kłujące nieprawdziwością zdań
wspomnienia poślij w nieznane
wraz z najbliżyszm odlotem
meteorytów
ptaki nie udźwigną takiego ciężaru
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Czas
Czemu czas teraz tak wolno biegnie?
Gdy byłam szczęśliwa, wciąż spieszył.
Chciałabym usłyszeć przepowiednię
o tym, że serce me ktoś uleczy.
Przeszłości za sobą nie zostawię,
wspomnienia odchodzą powoli.
Choćbym się starała, nie sprawię,
że nagle coś mą duszę ukoi.
W nadziei na lepsze jutro wciąż trwam
- że ktoś przytuli, pomoże, pocieszy.
Błagalnie ręce w modlitwie składam,
z prośbą, żeby znowu się spieszył.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Krzywostan egzystencji
Noszone serce z biedronek w mgle.
Las oczyszczony liśćmi drzew.
Mrowiska królewskie,
mrówek piastowych.
Dzwoni wciąż dzwonek krowy.
Arystokracja dżungli źdźbławej,
wśród pnączy pajęczyn.
Jezioro. Len. Krzew.
Dzik ochrząkany.
Wypełzł spod gałezi.
Męczy się- biegnie świńsko
bo czas go dręczy.
Z nim biegłem.
Przez pola, lasy, aż do tęczy.
Ulanej kolorem pisaków.
Namazał świat pastwiska,
z dzikiem pomknąłem hen.
Przy skrzypu owadów.
Doniosłem serce czerwonej,
przytuliłem dzika...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Nieuchwytne nieistnienie
Uparty los
nie zetknął naszych stóp
w krużgankach niewerbalnych pokus
wszystkie pragnienia zamknął w kodeksie stłumionych reguł
wartościowanych sumieniem
musnąłeś opuszkiem palca
z młodzieńczą nieśmiałością
próg niezdobytych posesji
huśtających się na klamce mosiężnych drzwi
z kluczykiem tajemnicy
w zębach
zegar jednej nocy
z przekornym grymasem
zatrzymał czas
i nie pozwolił zapisać niespełnionych próśb
w nieśmiertelnym kalendarzu
a dziś
na siłę chcę ruszyć wskazówki
lecz nie istnieją
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Witraż
W ceglastych szponach
twarzy kawały
splątane siecią spękanych ok
paletą tęczy jasność zapala
złakniona dusza kamiennej celi
w kaplicznej twierdzy
kalecząc skrzydła
kapłanem światła
szafuje mrok
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Wyruszam w nową podróż.
Od tej pory- ja ustalam zasady.
Moje życie będzie miało taki sens, jaki ja sama mu nadam.
Nie podejmiesz mojej decyzji, gdyż to nie jest Twoje życie.
Nie umierasz za mnie, więc trzymaj się z dala.
Wzbiję się w górę i poszybuję jak ptak.
Będę wolna i podziwinia, ponieważ znajdę swój szczyt, jako jedyna odnajdę siebie.
Już nie jestem na dole, wstałam i nie zamierzam upaść.
Uważnie patrzę pod nogi, nie potknę się- jak dawniej.
Podążam szlakiem ludzi, którzy wiedzą, czego chcą.
Idę przed siebie, nie zawrócę. Już nigdy nie zawrócę.
Przepraszam, że odebrałam Ci skrawek szczęścia.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6
|
|
Ranking
|
|
Najwięcej dodali:
| 1. Olga_x | 11 | | 2. RobertF1 | 8 | | 3. Minia88 | 6 | | 4. Kasik1 | 6 | | 5. Adrian | 5 | | 6. Petycja | 2 |
|
|
Statystyka
|
Wierszyki w serwisie: 959 Czeka na akceptację: 86
Życzenia w serwisie: 908 Czeka na akceptację: 16 |
|