|
|
Wierszyki złośliweMój obrońca nóż
twoja sylwetka rysuje się
przede mną
prosiłam
nie przychodź więcej
boję się
ale nie jestem bezbronna
nóż
żalem naostrzony
ze stanika wyciągam
palców cię pozbędzie
skierowanych w moją stronę
w ogródku je zasadzę
nie będę podlewać
z nożem zatańczę
uszu już nie masz
kłamstw moich
słodkich
więcej nie usłyszysz
oczy wydłubię
z krwi wyliżę
na półkę położę
niech patrzą na mnie
z czułością
serce
do kieszeni schowam
będzie moim wyrzutem sumienia
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Teraz Twą dziewczyną jest butelka piwa,
kiedy nie możesz jej mieć jesteś jak samochód bez paliwa.
To ona Cię nakręca, dzięki niej masz siły,
jesteś, nic nie wart, jeśli butelki się skończyły.
Kiedyś kochałeś mnie, a teraz już tego nie ma,
ja Ci nie ufam, a ona tak- choćby to była ściema,
ona nic nie mówi, nigdy się nie odzywa,
nie kłóci się z Tobą i zła nie bywa,
nigdy Cię nie zdradzi, ani nie porzuci,
nigdy Twoich rąk od Siebie nie odrzuci.
Dlatego w związku z butelką życzę Ci radości,
tak byś przy niej nie zaznał nigdy samotności,
żebyś był szczęśliwy i czuł sie spełniony,
może dzięki niej będziesz zaspokojony...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Dałaś mi truciznę, umysł opętałaś
Dałaś kłamstwo, w zamian duszy chciałaś
droga ślepców to zapomnienie,
lecz ja szlak głupców wybrałem
Zawsze do przodu, nie patrze za siebie
czy ja żyje, czy tylko istnieję?
Droga nigdy się nie kończy
Droga tylko początek swój ma
Droga gdzieś się zaczyna
ale pogubiłem się już
Gdy dadzą mi dłonie, odtrącę je
Gdy we mnie uwierzą, ja odwrócę sie,
moje oczy widzą, lecz prawdy już nie pojmują
Tak jak orzeł czy sokół wzniosę się
by upadek boleśniejszym był
Iluzje dobroci męczą mnie
Złota przyszłość? Nie ma jej.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Ówiłam ci wianek z łąki
taki może za duży
chyba ci spadnie z głowy
na szyję
a może i niżej
spójrz
widzisz złociste mlecze
to kanwa
na niej go tkam
teraz dodaję stokrotki
wysmykują się
mają za krótkie nóżki
niezapominajki z rowu wplątałam
te wiesz
z magicznym oczkiem
takie modre
nie myl z mądrymi
są takie maleńkie
jak pszylaszczki
z żółciótkim oczkiem w środku
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Skreślona
Znów zwątpiłam
Nienawiść do końca końców dopuściłam
Za to zapłacę kiedyś sobą
Pokorą swą
Albo zajdę na dna dno
Za co to zrobiłam? Za co tak znienawidziłam?
Za to, że 'kogoś' nie zobaczyłam?
Za to, że zniekształconego powietrza ciągle brak?
Za to, że przez ' nich' czuję się jak ranny ptak?
Sama już nie wiem
Czy to tak?
Może wciąż 'czegoś' mi brak?
To moją złość wypuszczam od tak
Pomóżcie! Rozpada się cały mój świat!
Skreślili mnie z listy istnienia
Już nie spełnią się cudne marzenia
Nienawiść ogarnęłam mnie
Już jest bardzo, bardzo źle!
Przeczekam dłuższy czas
By nie ranić i was...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Jadowita
Zręcznie lawirowałaś,
Pełzałaś pomiędzy
Moimi uczuciami.
Słowa twe słodkie,
Jak wstęga Kaina
Zygzakiem się wiły.
Językiem rozdwojonym
Moje myśli pieściłaś.
Oczy twoje
Mnie zahipnotyzowały,
I nie dostrzegłem zębów,
Jadem ociekających,
Dopóki w sercu moim
Ich nie zatopiłaś.
Zabija mnie jad.
Ty żmijo!!!
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Myśli...
pokonać
zniszczyć
zostawić konającą
byłem tylko dla Ciebie
reszta była tylko tłem
zgasiłaś we mnie płomień
zostawić
zdeptać
zakopać
stukam palcami po biurku
ostrzę noże
czyszczę rewolwer
w głowę
w serce
dwa razy
on zastanie Cię w strzępkach
tak jak w kawałkach jest moje serce
ale nikt nie będzie płakać z tego powodu
ochłonąć
wyciszyć
zapomnieć
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Czy istnieje takie uczucie jak miłość?
O,której napisano tyle piosenek
Nagrano tyle filmów
O,której rozpisują się poeci
No chyba tak?
Skoro jest opisywana przez ludzi
A co ze zdradą?
Czy jest jej wrogiem?
Czy nieodłączną przyjaciółką?
Która niszczy ją na wieki
A może taka jest kolej rzeczy?
Że człowiek wierzy w miłość
Poznaje zdradę
A potem zostaje tylko ból
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Spróbuj szczęścia
Może mnie poznasz
Wrzuć monetę
Wrzuć monetę
Taka noc jak
Wszystkie inne
Długi bar
Kilka setek
Może to źle
Ale czekam, aż przyjdziesz
Do mnie sama, naga
Lub bez ubrania
Najpierw zatop mnie w brązie
Później wypal mi z tym płytę
Defragmentuję się.
Albo nie.
Jutro znowu
Włożę rękę w ogień.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Pustka dziś zaprząta moją głowę
twojej nie potrafię rozwalić
moja rozPi
d zielona
jak twierdzenie
go rasa
wbijam cyrkiel w twoje serce
toczę go
z premedytacją
raz
powtarzam ruch
byleby błędu nie było
drugi raz zasadzam
się
pieszczę radiany
i j...bię ciebie
raz po raz
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6
|
|
Ranking
|
|
Najwięcej dodali:
| 1. Olga_x | 11 | | 2. RobertF1 | 8 | | 3. Minia88 | 6 | | 4. Kasik1 | 6 | | 5. Adrian | 5 | | 6. Petycja | 2 |
|
|
Statystyka
|
Wierszyki w serwisie: 959 Czeka na akceptację: 86
Życzenia w serwisie: 908 Czeka na akceptację: 16 |
|