|
|
Wierszyki życieMam to we krwi
ze wszystkich kolorów wybieram czerń
ze wszystkich gwiazd
tę która zaraz zgaśnie
przesiaduję w samochodzie
w największych korkach
w największy upał
odnajduję się
zablokowany
w windzie między piętrami
spóźniam się zawsze i wszędzie
o ułami sekund
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Trzeba zachować ostrożność
Uśmiecham się dookoła
ostrożnie.
Aby żadna niechciana myśl
innego człowieka
nie wygryzła mi
dziury
w sercu.
Bo dopiero niedawno
uprzątnęłam wnętrze.
Poskładałam swój świat,
który był rozdrobniony
na małe
atomy.
Trzeba zachować
ostrożność.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Scena po scenie...
szukasz, błądzisz, czekasz
i nagle zbieg okoliczności
wywraca Twoje życie do góry nogami
scena po scenie toczy się życie
a my zapomnieliśmy się nauczyć roli
gdy chcemy powiedzieć: replay
jest już za poźno
opada kurtyna
za chwilę znów się podniesie
i Ktoś powie nam
czy dobrze improwizowaliśmy
zbiegi okoliczności to część
doskonałego scenariusza
nikt tak jak my nie potrafi zepsuć tego
co przynosi przypadek
dlaczego ciągle zapominamy
to nie my tu rządzimy
mamy po prostu żyć
to za mało?
a może za dużo
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Wolna sobota
telefon mi się zepsuł
albo go zniszczyłem
nie pamiętam
zapomniałem kupić alkoholu
a może
zrobiłem to specjalnie
a co do ciebie kochanie
to przyjdź do mnie
żebym miał się jeszcze przed kim schować
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Sens w życiu
Gdy patrze tak na świat
czaruję się jego pięknem,
Jeśli mam nad głową chmury
Wiem że za sekund kilka
Posypie się wir błyskawic
Niekiedy wiatr lekko owiewa mą twarz
Wtedy czuje że nie jestem sam
Mam świat, swój własny
Pisany słowami motyli.
Bo czego chcieć wiecej od życia
Jesli wkoło tysiące kolorów błyska
A 'TY' stoisz na świata środku
Jedwabne płatki wiśni delikatnie
Wiją się pośród drzew.
Życie,tak kruche...
Choć czasem w naszych duszach
Odzywa się zew samotności
Taka chwila.
Gdy cały tak piękny świat
Przestaje dla nas istnieć.
Zatopieni w swojej nicości
Obwyniamy wszytko za sekunde naszego nieszczęścia.
Bo życie kręci sie wokół radości i łez...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Obrazy życia
Tak zapatrzony w dni co minęły
w świecie namiętnych stalowych doznań
obrazy stare w oczach stanęły,
lecz czy odnajdę je, czy rozpoznam.
Gry co zostały po tamtych latach,
cienie zazdrosnych spojrzeń bez liku,
tam znowu w tłumie zgubiłem brata
i własnym życiem znów na śmietniku.
W głębi ciemniejszej od nocy chmurnej
w zaduchu czasu co się wypalił,
gdy mnie nękały najazdy zgubne,
lecz świat mój wtedy się nie zawalił.
Wierzyłem przecież, święcie ufałem,
słowa ktoś zabrał, w szufladę schował,
ale ja dalej w ciszy czekałem
aż przebrzmią echa... Tamta rozmowa...
I drgnęły usta milczeniem skryte
choć nieśmiałości całun okrywał,
jeszcze bezładne, całkiem rozmyte
obrazy jawią się pełnią życia.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| W ciszy
W ciszy;
tylko pościel szeleści,
mgłą moją dłoń tuli Twoją.
Tak;
tęsknota opisuje,
wyraźnie tylko pejzaż pozostaje.
Łamiąc biel;
okrycie, szept, nie pozwala zasnąć,
spojrzeniem bezkres dłoniom pozostawiają.
Ruchem jednym;
odkrywam na świat,
na padół, na marzenia.
Nadzy.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| O kimś tam takim sobie
Jego gwiazda w poezji nie zgaśnie
Bo każdy jego sztuce tylko przyklaśnie
Wyjaśnię, że jest genialny jak i infantylny
Innych ma za nic, sam niby nieomylny
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Życie, świat
Świat jest bezczelny,
no cóż tak bywa.
Ludzie bezduszni,
lecz każdy to skrywa.
Nie potzebuje nikogo.
Zostawcie w spokoju.
Odejdźcie daleko.
Zakopcie kwiat znoju.
Chcę umrzeć w udręce.
Bez waszej pomocy.
W cierpieniu i żalu, pełnych brzydoty.
Ten świat to nie życie.
To kłopot i gleba do której trafimy
predzej niż trzeba.
Świat jest bezczelny ..
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Jest szansa
dziewczęta wyjadą do Szwajcarii
już spakowały sukienki
wyszczuplone lato rtęć wypuszcza z rąk
wieczór pogrzebem mija mnie i dogasa
mało kto opiera się Europie
za te kilka groszy można kupić trochę zazdrości
święty spokój albo nawet kawałek własnego zycia
może i ja gdzieś wyjadę
studiować rysy na ścianach
albo z odprysków farby wróżyć
rychły początek świata
kiedy zbudzę się nagi
i poczuję szept bezimiennych ust na brzuchu
wysłucham każdym nerwem
aż do ostatniego słowa
jakby to była modlitwa do mnie
potem rzucę kilka banknotów i wstanę
- idźcie ofiara spełniona
jaskółki zasadzą deszcz i posmarują niebo słońcem
dziewczęta wrócą ze Szwajcarii
trochę krótsze sukienki
trochę dłuższe lądowiska spojrzeń
pasy startowe dla języka i już rozpędza się ta maszyna
wzbija leci i spada
coraz więcej dzieci spaceruje
trzymając w jednej dłoni powietrze
mniejsza o to
dziewczęta wrócą ze szwajcarii
i ja pewnie wrócę(skąd)
spotkamy sie i intensywnie obojętni
rozpakujemy walizki
wypijemy piwo a gdy szklanki napełnią się nocą
odejdziemy jak zawsze
jest nadzieja że wszystko się ułoży
pewnego dnia przy wódce
gdy nikt nie będzie miał już ust
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7
|
|
Ranking
|
|
Najwięcej dodali:
| 1. Olga_x | 11 | | 2. RobertF1 | 8 | | 3. Minia88 | 6 | | 4. Kasik1 | 6 | | 5. Adrian | 5 | | 6. Petycja | 2 |
|
|
Statystyka
|
Wierszyki w serwisie: 959 Czeka na akceptację: 86
Życzenia w serwisie: 908 Czeka na akceptację: 16 |
|