Uwielbiam patrzeć na Twą twarz
gdy jesteś zawstydzony
widokiem mego ciała
Uwielbiam gdy omijasz temat
ze wszystkich stron
by nie mówić że mnie pragniesz
Uwielbiam gdy się czerwienisz
stojąc na przeciwko
moich nagich piersi
Uwielbiam Twą bezradność
i minę chłopca
Zagubionego w dorosłości
Uwielbiam, gdy kończąc mówisz mi,
że kochasz
i zostajesz przytulony
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Leżę w łóżku-nic nie czytam
Nic nie słyszę-nie oddycham
Moje ciało jest już martwe
Jak dym wznosi sie nad miastem
Jak żar z pieca gniewnie bucha
Obok stoi już kostucha
Patrzy mi się prosto w oczy
Niczyym mnie już nie zaskoczy
Moje ciało tak leniwe
raz jest bystre, raz jest chciwe
Jaką drogę mogę obrać
by móc chwilę tu pozostać
Patrzeć duszą, patrzeć ciałem
jak mnie z bicza biją stale
Gdy już pamięć ma powraca
już coś czytam, już oddycham
już coś słyszę-juz zasypiam
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Zawsze chciałam
mieć niebieskie oczy
w których mieszka
cała delikatność świata
błękit nieba
szum fal
łaskoczących
brzeg
złocistej plaży
Zawsze chciałam
mieć niebieskie oczy
w których wiatr nuci
nieubrane w słowa myśli
którą słyszą
ci tylko
którzy oprócz uszu
mają serce
Zawsze chciałam
mieć niebieskie oczy
w których wrażliwość
zabarwiona jest szaleństwem
które uśpione budzi się
z dziecięcym śmiechem
gdy ich blask
rozbłyska
Zawsze chciałam
mieć niebieskie oczy
o których piszą poeci
które wysławiają poematy
które są tak banalne
błyszcząc słodko
u każdej
bajkowej księżniczki
którą nie jestem
jednak tęczówki
muśnięte turkusem
zgodnie z życzeniem
zamieszkały
w mych oczach
i w duszy
na zawsze
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Zabłąkany chłopiec,
dobrze ubrany,
lecz nieszczęśliwie zakochany.
Miłością odrzuconą
szlocha po kątach.
Szuka takiej jak tamta
skromnej grzesznicy,
ale nie wiedział,
że po cichu stała na ulicy!
Pragnęła bogactwa,
a tylko tak dobrze mogła zarobić.
Codziennie myślała komu tu dupę obrobić.
On zawsze wierny na nią czekał,
bo mówiła, że tata narzekał.
Udawała, że kochała,
a na kazdym kroku go zdradzała!
Teraz on o tym wie,
lecz nadal listy miłosne jej śle,
ona ciągle je dże.
Biedny chłopiec
nie ma kogo pokachać,
zostało mu jedynie po kątach szlochać!
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Gwałcisz mnie...
Twoje usta zdzierają mi skórę z policzka
ręcę palą ramiona
słowa szeptane wprost do głębi mózgu
ranią i rozpalają
Usmiecham się przez ból,
wiem, że twoja dusza szaleje
bo nigdy nie będę twoja
Jutro zgwałcisz mnie w kolejnym pijackim snie
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Zima
biała cisza
ogłuszająca miękkością
przykrywa moją
ziemię delikatnym
zimnem zniszczenia
błękitny chłód
pękającego lodu
gra czysto w tonacji
migoczącego mrozu
stoję przed Tobą półnaga
oszroniona królowa śniegu
roztapiam się z kolejnymi
rozżarzonymi pocałunkami
zamarzające łzy znalazły
sens istnienia zastygając
na Twoich ustach.
nie odeszłam.
jedynie zniknęłam razem z odwilżą.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Grzeczne dziewczynki.
grzeczne dziewczynki
nie bawią się żyletkami
narzędziem zbrodni pozbawiającej
niewinności
dobre wychowanie nie pozwala im
wkładać zwinnych paluszków pod
sukienki
odpowiednio wytresowane
trzymają zadbane ręce na kołdrze
słuchają w skupieniu demonów
śpiewającym im kołysanki na dobranoc
ale zamknięte w łazience
pod skorupą zmętniałej wody
odkrywają kobiecość
za brudnymi paznokciami.
a ty uśmiechasz się lekceważąco z nad
gorącego jeszcze ciasta jabłkowego
tak, jesteś ponadto.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Dla siebie,
te zbiory późnych kolacji w koło pasa
/przez Ciebie/
przepraszam że czekoladki idą mi w pupę
lecz miło zjeść je w kształcie serduszek
/by zrobić iluzjostyczną kupę/
i te udo tak krótkie że łapiesz je w dłoń by już mieć mnie całą
porywają Cię za kark moje rozdwojone końcówki.
i ściągasz zabijające loki sztywne wsuwki.
Kochasz moje 152 cm,
i 90 w biuście kochasz jeszcze bardziej.
/...wybaczam/
W delikatnych częściach Twojego policzka,
piegi maczam.
I gdy szukasz tej mięciutkiej szyi pachnąc tym że jestem wyjątkowa,
/już trzeszczy tylko podłoga/
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Oddałam Ci ciało..
A Ty chcesz jeszcze mą dusze
Splamiłam swój honor
A teraz muszę...
ukrywać się
w innych ramionach
Nie chce:
Twej litości
Obłędnego pożądania
Smaku Twego gniewu
Dotyku zimnego 'drania'
Oddałam Ci ciało...
Czy to dla Ciebie jeszcze mało?
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
KREW
Dzień to chyba już piąty czy szósty
Na nic tampony i wata
Pochwa moja się rozkrwawiła
I śmierdzi jak murzyńska chata
Ten zapach w całości mnie trawi
Ogarnia mnie słodki fetorek
Dlaczego Bóg w swej miłości
Dał cipkę mi? A mógł dać worek...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|