Oczekiwanie
Kiedy zapada zmierzch
kiedy zapalają sie uliczne latarnie
kiedy ludzie zasłaniaja okna
kiedy siadają do wspólnej kolacji
kiedy siedzą razem przed telewizorem...
Wtedy zaczyna się:
moja samotna wędrówka po twarzy zegara,
nasłuchiwanie, czy winda nie jedzie?
wyglądanie przez okno,
i licvzenie tych słonych kropelek,
które zupełnie niechcący
uciekają spod silnie zaciśniętych powiek
i bezgłośnie opadają
na białą pościel.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Nadzieja
Piękność w niebieskiej sukience,
Ma oczy zielone i delikatne ręce.
Mieszka w chmurach
I ptaki w locie dotyka.
Patrzy z góry na nas
I na to, co nas spotyka.
Gdy przeciwności losu
W twarz nam się śmieją,
Ona spływa na nas,
A zwą Ją....
....... Nadzieją.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Płomieniem mym
Uśmiechem dotkniesz,
zawołasz przez mgłę,
szepniesz: 'tutaj'
i znikniesz.
Płonę żarem z dna serca,
śpiewam Ci ogniem,
nucę iskrami uczuć,
że tym razem nie,
że nie wypalę się.
Pogładzisz myślą czule,
zerkniesz przypadkiem,
choćby tylko w niebo.
Bukiety gwiazd dla Ciebie,
bombonierka promieni słońca
i powiew ochłody.
Płomienisz się w mej głowie
i wzniecasz do życia
dawno spopielone serce.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Tato
Wyciągam dłoń
By chwycic Twoją rękę
Pokaż mi,
Że życie może być piękne
Chce iść
Twoją drogą
Weź mnie
Ze sobą
Weź mnie
Do siebie
Do zobaczenia niebawem
Tato!
Do zobaczenia
W niebie
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Nadzieja
Zyjemy i jestesmy...
Czujemy i rozumiemy...
Dlaczego niektorzy nas nie zauwazaja ?
Te tak bardzo dla nas wazne osoby...
Nie umiem ci tego powiedziec...
Nie umiem ci tego pokazac...
Staram sie zapomniec ale nie moge...
Nie potrafie tego przerwac...
A chce wkoncu poczuc sie wolna...
Wolna od milosci bez przyszlosci...
To moja wina ze nie potrafie...
To jest silnijsze odemnie...
Nadzieja tylko to mnie trzyma przy zyciu...
Nadzieje tylko ona mi daje wiare...
W człowieka...
W przyszlosc...
W to ,ze kiedys zapomnę...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Nadzieja...
Nadzieja?
Jest czy może jej nie ma
Myślę, że już jej nie ma
A jednak...
Jest...
To przez nią
Ciągle myślę o ...
o Tobie
O tym jak to by mogło być
Poleciały łzy
Bo to bolało
Bo było dużo słów
Nie mam żalu do Ciebie
Nie rozumiem jednego
Bo ja dalej Cię...
No właśnie lubię Cię
Czy kocham
Gubię się w tym
Ale dlaczego?
Przecież normalnie
Powinnam Cię nienawidzieć
Powiedziałeś tak dużo
A ja nadal...
Kocham Cię...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Sen
Dławi sie radością
Spoziera ukradkiem w oczy zadumy pełne rozpaczy.
Statek owacji płynie z szalupa braw.
Ciesz się, wygrana już tuż tuż
Biegnij na brzeg myśli
Wyciągnij dłonie nadziei,
Która pomoże Ci zrozumieć
Wiarę w Twoje marzenia.
Zasnąłem. Myślę, więc chcę.
Chcę albo pragnę...Co za różnica.
Idę przed siebie
Dotykam szczęście
I ręce swe chowam
Do kieszeni wspomnień.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Przepis na uśmiech
do dużej misy wrzucić smutek
łzami pokropić go aż zmięknie
kwaśnych humorów dodać nutę
pokroić chandrę w paski cienkie
rogatej duszy wlać przekorę
parę niewinnych niby oczu
i masę złości co aż boli
to wszystko w occie długo moczyć..
aż się przeleje złości czara
przemiksowaniem w jedną stronę
spłynie powoli tonąc w żalach
i w piekarniku czasu spłonie...
a potem tylko stół swój nakryć
czystym obrusem z pralni nieba
zaprosić dnia szeroką jasność
i śmiechu w szklanki ponalewać.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Magiczne noce czerwcowe
[lepiej to brzmi jako ballada na gitarze ale wiersz też z tego będzie:]
Powoli spływa szyba łzami
I płynie kropla wolno jak czas
Zmywa co było między nami
Brnie do jeziora dawnych spraw
Długie godziny... Do zmroku
Droga się ciągnie z dnia do dnia
Kaskada pięter do Nowego Roku
A to dopiero połowa do nas
Przyjaciel zegar... Naścienny
Kładzie na ramię wskazówkę mi
Słodkim stukotem dodaje nadziei
Szepcze na ucho głosem Twym:
Zaczekaj proszę kolejną wiosnę!
kalendarz dni przekreśla jednak!
Zacznie magiczne siać noce czerwcowe
Które pokażą co zostało w sercach
Rozumie mnie ta czarna chmura...
Rozumie ziemia słona w łzach
Do zobaczenia! Do zobaczenia!
A na razie widzimy się w snach...
Zaczekaj proszę kolejną wiosnę!
kalendarz dni przekreśla jednak!
Zacznie magiczne siać noce czerwcowe
Które pokażą co zostało w sercach
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Rozdarty szeptem
Wspiąłem się na wyżyny ciszy
po stromych skałach bezsilności
spojrzałem w dal
a chciałem tylko trwać
chciałem...
zgasić miłość
zapomnieć świat
zniknąć
być płomieniem
strugą deszczu
bezszelestnym wiatrem
puszystym piaskiem wiary
nie chcę..
do znudzenia powtarzać
że pamiętam
że placzę
ukrywam strach
kolejny szept rozdziera ciszę
contra spem spero
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|