|
|
Wierszyki rodzinaZranione dziecko
Opuściła mnie matka, zostawiła mnie samą. Jej spojrzenie mnie rani, ona jest dla mnie panią. Nie mam w życiu niczego, już nie warto w nim zostać. Chociaż bardzo bym chciała, to nie mogę mu sprostać. Wiem, że mam moją klasę, wychowawcę, przyjaciół. Ale życie mnie męczy, nie potrafie oddychać. Dusze się ich radością, nie znam tego uczucia. Moje serce mnie boli, od strasznego ukłucia. Nie ma sensu się męczyć, lepiej zrobie gdy umrę, matka cicho zapłacze wybierając mi trumnę. Wtedy ludzie zamilkną i otworzą swe oczy. Może życie się zmieni, lecz mnie już nie zaskoczy. Pozostaną wspomnienia, ale one przeminą. Ich jedyna pamiątką będą drzwi z gruba liną.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Tam gdzie mieszkają anioły
-Mamo?
Cisza
-Tato?
Cisza
Wszędzie cienie, nieznajome kształty. Wołam lecz znikąd odpowiedzi.
Gdzie jesteście? Potrzebuje was! Biegnę, szukam
Nie ma was, za żadnymi drzwiami
Opadam na kolana, łzy zdobią podłogę.
Słyszę muzykę, harfy cudowna pieśń
Światło prowadzi do ostatnich drzwi
Nie potrzebuje klucza
Dłoń przenika przez barierę
Jesteście!
Teraz razem z wami ruszę tam gdzie mieszkają anioły
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| O niektórym dziecku
Wiatr był jego ojcem
matką burza gradowa
Zgubili je
gdzieś na początku drogi
nigdy nie trafili
w to miejsce
gdzie upadło
Wątłą ręką
trzymało się źdźbła nadzieii
i trwało
cierpliwie pięło się
po występach skalnych
raniło serce
o ostre krawędzie
tylko po to
aby uchwycić odrobinę
dobrotliwego światła
Z czasem stało się
mgiełką
Z czasem stało się
lekkim wietrzykiem
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Rodzina
Nie ma w życiu rzeczy ważniejszej niż rodzina.
Wspólnie spędzone chwile,
Razem jedzone obiady,
I zawsze jest mile.
We wszystkie święta razem:
Wigilia, Wielkanoc, imieniny, urodziny-
idą z kalendarzem,
Każdy ma wtedy wesołe miny.
Pomagają w trudnych chwilach,
Nigdy nas nie lekceważą,
Nawet w tych najbardziej okropnych w życiu godzinach,
Swoją ciepłą troskę nam okażą.
I ja o tym myślę za każdym razem,
Gdy swym oczom rodzinną fotografię pokażę.
Mama z tatą obejmują swoje dzieci,
Brat siostrze latarką po oczach świeci.
Dziadkowi siwy włos z głowy spada,
A babcia szarlotką się zajada.
Ciocia z wujkiem do aparatu machają,
I wszyscy się uśmiechają.
Myślę, że nie jest ten szczęśliwy,
Kto nie ma prawdziwej rodziny.
Smutne jest jego życie,
Bo jego słońce nie jest w zenicie.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Dla Mamy
Za siwe włosy
I dłonie spracowane...
Przepraszam Mamo.
Za podkrążone oczy
I noce nieprzespane...
Napiszę to samo.
Za czas poświęcony
I matczyne serce...
Dziękuję Mamo.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Cichnę
Mrugnięcie chwila próżni
moją teraźniejszą perspektywom
otwierając oczy
oddaje owoc dnia
słony gorzki spływa po
zaczerwienionych
policzkach skrytej złości
niemoc sytuacji obficie
obdarowuje wypocinami sumienia
i ciągły natłok myśli
całkiem innych niż zwykle
ujawnia chwile słabości
Pożegnanie 7012 dni
deelektryzacji moim szczęściem
dziś zakańcza swój cykl
i to dla was moi drodzy.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Wieczna kłótnia
wiecznia kłótnia w moim domu
krzyki huki po co to?
czekam tylko na zbawienie
kto odpędzi stąd te zło?
może nie warto
warto poczekać
a po osiemnastce
gdzie pieprz uciekać
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Rodzice
Gdy pyta ktoś
O imiona rodziców,
Odpowiadam pytaniem:
Fizycznych czy duchowych?
Widzę wtedy zdziwienie
I już tak chyba zostanie.
Nie ważne co mnie spotka.
Moi duchowi rodzice to,
Bóg-ojciec i matka-Polska.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| W dniu Twych urodzin...
Choć świat zawirował się...
Ty nadal taka piękna i troskliwa.
To dzień gdzie widzę tylko serce Twe.
Czas zwalnia moc swą.
Pragnę powiedzieć Ci, że kocham...
tak mocno.
Mamusiu życzenia Ci ślę.
Słowa tkwią w duszy tak głęboko.
Tchnienia zabrakło.
świat bez Ciebie nie dla mnie jest.
Choć szarość otacza nas.
Choć płacz czasem w oczku Twym
nie opadaj z sił...
Bo potrzebuje Cię.
Jak mogę wyrazić to co czuję...
moje serce bije,bije.
Lecz tylko dla Ciebie.
Prośbę jedną mam...
nie opuszczaj nigdy mnie.
Bądź zawszę blisko dłoni mej.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Chyle czoła śmierci z uśmiechem duszy
gdy mogę dać innym szczęście
i grzech stanie się lekkim
bo w intencji na życie lepsze
jezioro łez najbliższych
zamknę w nadgarstku agonii
i na koniec powiem bliskim
że to dla was moi drodzy
Głupotą nazwiecie moje poczynania
może i tak
ale szczęściem jest
szczęście rozdawać
Wierszyk dodał(a): admin
| |
| Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6
|
|
Ranking
|
|
Najwięcej dodali:
| 1. Olga_x | 11 | | 2. RobertF1 | 8 | | 3. Minia88 | 6 | | 4. Kasik1 | 6 | | 5. Adrian | 5 | | 6. Petycja | 2 |
|
|
Statystyka
|
Wierszyki w serwisie: 960 Czeka na akceptację: 50
Życzenia w serwisie: 908 Czeka na akceptację: 15 |
|