Noc
Pożeram tę noc.
Na rozogniony łeb
Sączy się łaska
Z zimnych latarni.
Noc karmi mnie
Księżycami z kałuż,
Wywala mokry
Asfaltowy jęzor.
Rzucam jej w gardło
Pustą duszę
A ona deszczem
Całuje mnie w usta.
Wchłaniam tej nocy
Wilgotny smutek.
Czerwony neon
Przebija mi serce.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
BEZ TYTUŁU
Kochałam, lecz co mi z tego przyszło?
Łzy i smutne tłumaczenie „nic nie zaszło”
Myśląc o tym co chciałabym powiedzieć
Myślę tylko, żeby spoważnieć.
Chciałabym umieć zapomnieć, lecz
To tylko umiem odwlec...
Zakochana...
dziś zbywana... .
Znów też samotna
Jak ta chwila ulotna.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Kiedy odejdziesz
Kiedy odejdziesz
zapłaczę cicho
popatrzę w niebo
policzę gwiazdy
Kiedy odejdziesz
marzenia martwe się staną
a oczy mokre od łez
Kiedy odejdziesz
świat stanie się szary
wszystkie kolory wypłucze deszcz...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Tęsknota...
nadchodzi wieczór
w moim sercu strach
nie przed ciemnością
znowu jestem sam
mrok rozświetla
blady księżyca blask
cały świat już śpi
ja nie mogę spać
moje myśli błądzą
odbijają się od ścian
znów jesteś daleko
znowu jestem sam...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Dźwięk Samotności
W eterze kolejne nutki płyną
A ja patrzę za okno
Wypatruję Nadziei
Miała zaraz przyjśc...
Dwie audycje minęły
Przyszła Tęsknota
Zasłoniłam okno
Wyłączyłam światło
Jak oderwany od kiści owoc
Jak jabłko w stosie pomarańczy
Tak i ja samotna
Słucham
Trzeciej audycji płynącej głosem który
mnie usypiał
Wpatrzona w głośniki
Chciałabym by eter przybrał Twój chociażby cień
A tak co mi pozostało?
Dżwięk samotności...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Pamiętam...
chcę zasnąć
nie mogę spać
zamykam oczy
wciąż widzę Twoją twarz
pamiętam tamte wieczory
gdy leżąc tak blisko
patrzymy na siebie
w ciszy
wśród ciemności nocy
pamiętam dwie iskry
pamiętam Twe oczy
wyrażały więcej niż słów tysiące
pamiętam Ciebie
nigdy nie zapomnę
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
bez Ciebie...
nowy dzień wstaje...
nowy...
ale nie inny...
który?...
już nie wiem...
kolejny...
bez Ciebie...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Nawet jeśli'
Jeżeli nawet będziesz
moim jedynym ratunkiem
Nie zgodzę się
Jeśli zamienisz się w zbawczą wodę
A ja będę umierać z jej braku
Nie zamoczę w Tobie ust
Gdy będziesz pożywieniem w czasie głodu
A ja będę umierać z tego powodu
Nie nasycę się Tobą
Kiedy będziesz wiatrem
w czasie upalnego dnia
Podziękuję, nie chcę abyś wiał
Jeśli przyjmiesz postać Anioła
wysłanego przez Najwyższego
Choćbyś był jedynym ratunkiem w moim życiu
Nie pójdę za Tobą
Nie, nie zrobię tego
Jeszcze nie dawno
uważałam Cię za cud
Za pomoc w życiu
posłańca z Nieba
Teraz nie chcę zamienić z Tobą
tych paru słów...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Normalna- niezwykła
Obca, nieznana innym
Jakby niedostępna, zamknięta.
Jetem tylko częścia rzeczywistości,
Bezwartościowym tłem.
Niepotrzebna, samotna, inna.
To nie mój świat
Jak z obcej dla wszystkich planety,
A jednak sie nie wyróżniam.
Ja szara, normalna.
W duchu niezwykła.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Samotna wierzba
Wierzbo Moja płacząca,
Czemu jesteś smutna?
Czemu jesteś konająca?
Czym Cie nie podlewał?
Czym Cie nie nawoził?
Czym listków Twuch nie wygładził?
Smutno Ci bo jesteś samotna,
Smutno mi bo odchodzisz.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|