Fragment
Bo nie sztuka jest być lalką,
Bez umysłu, duszy, uczuć,
Bez namysłu czyjąś kalką,
Trzeba czasem też coś poczuć.
Bo czas mija, a z nim życie,
Krok za krokiem, wiek za wiekiem,
Bo w dzisiejszym nędznym bycie,
Trzeba czasem być człowiekiem...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
O kimś tam takim sobie
Jego gwiazda w poezji nie zgaśnie
Bo każdy jego sztuce tylko przyklaśnie
Wyjaśnię, że jest genialny jak i infantylny
Innych ma za nic, sam niby nieomylny
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
U progu życia
nie wiem czy tak powinno być
nie wiem czy powinno się to zdarzyć...
u progu marzeń
uciekam gdzieś
radość, smutek...
czym się różnią?
świat, w którym jestem
szarobury jak papier
a gdy nabiera barw
rzucam czarną farbą
a to plastik
czysta mistyfikacja
życie jest
i go nie ma
życie to marzenia
i błądzenie w tunelach?
życie za szybą
jak w transie chodzimy
dzieciaki się stawiają,
niszczą...
wszystkie mosty
palą...
czy tak powinno być???
i szukam anioła stróża
a on uciekł
uciekł gdzieś daleko
bym zaczęła żyć
a boję się bez niego...
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Zamknięta w formie
Nawdychałam się
Kojących słów
Biegnąc w stronę morza
Inflacji moich pragnień
Stawiając bez oporu
Stopę na rozgrzanym piasku
Naruszyłam cienką granicę
Bycia sobą
Aż krzyknęłam
stop!
Głos się od skał odbił
Powrócił
Podkulając uszy
Nabrałam powietrza w płuca
Krążąc między pustymi słowy
Uniosłam dłoń do góry
Włosy twarz zakryły
Przestałam się bać
Rozbiłam kryształowe lustro
Z moim odbiciem
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Mam to we krwi
ze wszystkich kolorów wybieram czerń
ze wszystkich gwiazd
tę która zaraz zgaśnie
przesiaduję w samochodzie
w największych korkach
w największy upał
odnajduję się
zablokowany
w windzie między piętrami
spóźniam się zawsze i wszędzie
o ułami sekund
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Pomyłka
Nie zamawiałam cierpienia
Z katalogu życia
Wybrałam wieczną miłość
Pewnie była przeterminowana
Albo pomylili paczki
To się zdarza
Tak często
Złożyłam reklamację
Stałam w kolejce
A za mną inni ludzie: niezadowoleni
Klienci fabryki snów
Gdy doszłam do okienka
Zderzyłam się z szybą
Dziś ósmy dzień tygodnia
Po prostu: nieczynne.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Trzeba zachować ostrożność
Uśmiecham się dookoła
ostrożnie.
Aby żadna niechciana myśl
innego człowieka
nie wygryzła mi
dziury
w sercu.
Bo dopiero niedawno
uprzątnęłam wnętrze.
Poskładałam swój świat,
który był rozdrobniony
na małe
atomy.
Trzeba zachować
ostrożność.
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Scena po scenie...
szukasz, błądzisz, czekasz
i nagle zbieg okoliczności
wywraca Twoje życie do góry nogami
scena po scenie toczy się życie
a my zapomnieliśmy się nauczyć roli
gdy chcemy powiedzieć: replay
jest już za poźno
opada kurtyna
za chwilę znów się podniesie
i Ktoś powie nam
czy dobrze improwizowaliśmy
zbiegi okoliczności to część
doskonałego scenariusza
nikt tak jak my nie potrafi zepsuć tego
co przynosi przypadek
dlaczego ciągle zapominamy
to nie my tu rządzimy
mamy po prostu żyć
to za mało?
a może za dużo
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Jeszcze raz
od nowa zbuduję naszą miłość
jeszcze raz
kupię ci kwiaty
jeszcze raz wyrzucę je do kosza
i wytnę ci serce
z paczki papierosów
będę przychodził do ciebie
czekał na ciebie na przystanku
i wypatrywał w oknie
jeszcze raz
zniszczę wszystko po drodzę
z tą tylko różnicą
że tym razem
to tobie będzie zależało
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|
Rozmyślania
Niewiem gdzie
Dalej iść
Błądzę wśród
Kwiatów błędu
Szukając prawdy
Topię się w kałuży
Słońce wyznacza mi
Jakąś drogę
Ale nie jasną
Gubiąc się powoli
Odnajduje swoje
Drugie ja
W chmurach
Szukam rozwiązania
Tylko czego?
Życia czy Śmierci?
A może siebie samej...?
Wierszyk dodał(a): admin
| |
|